oto, na Facebook znalazłem zachwalany przykład „nowoczesnej reklamy”.

 

 tytuł: Marketing nowej generacji.

"2924 osób udostępniło go na facebookowym profilu."

popatrzcie i poczytajcie sobie:
 
 
 
 
Dlaczego mnie to jakoś nie kręci ? Może, po prostu, jestem zacofany 🙁
 
Pomimo świeckiego wychowania, w dzieciństwie wpojono mi zasadę, że z pewnych rzeczy nie robi się jaj.  Zasada ta wydawała mi się dość oczywista.
 
A "młodym gniewnym" proponuję: pokażcie swoją odwagę twórczą używając, w podobny sposób, Mahometa lub symbolów z Judaizmu … no ?