Byłem znów na Dworcu Centralnym. W tym samym miejscu, które opisałem w notatce z lutego: a my się nie boimy 😛. http://pirx.nowyekran.pl/post/2774,a-my-sie-nie-boimy-p
No więc dalej się niczego nie boimy, polecając opiece opatrzności.
A przechowalnia bagażu czeka na prezent od terrorystów lub choćby piromana.
Na zdjęciu wprowadzającym widać wnętrze szafki – parasol nawet nie sięga dna. Mówiąc szczerze, to nawet nie trzeba jakiejś wyrafinowanej techniki. Kilkadziesiąt kilogramów (a i setka też wejdzie) starego, zwykłego, poczciwego prochu dymnego, w plastikowych workach na śmiecie, wystarczy. Tym bardziej, że są i większe wnęki – podwójne. Skąd wziąć taki proch ? No cóż, bawiłem się robiąc go w czasach gdy uczęszczałem do szkoły podstawowej.

