Krótka relacja z rozprawy sądowej przeciwko Krzysztofowi Troka z powództwa spółki gminnej EkoDolina.
Na rozprawę odbywającą się w Sądzie Okręgowym w Gdańsku przybyliśmy dość licznie. Z braci dziennikarskiej byli: Telewizja Świętojańska z Gdyni, Jacek Urban z portalu NaszaGdynia.eu, Leszek Lis z Klubu Gazety Polskiej w Gdańsku oraz niżej podpisana z ramienia Nowy Ekran.pl, a także powiadomieni drogą mailową mieszkańcy Trójmiasta. Stawiły się obie strony ze swoimi pełnomocnikami procesowymi.
Rozprawa odbyła się z małym poślizgiem z powodu przeciągnięcia się poprzedniego postępowania. Ostatecznie wpuszczono nas na salę rozpraw – będąc na posiedzeniu sądu w sprawie Lecha Wałęsy przeciwko Panu Krzysztofowi Wyszkowskiemu myślałam, że mniejszych salek niż tamta już nie ma. Byłam w błędzie – ta była o połowę mniejsza.
Kiedy weszliśmy do środka, SSO szeroko otworzył oczy ze zdumienia. Jak widać nie był przygotowany na tak liczną publiczność. Oczywiście jak najbardziej wyraził zgodę na zarejestrowanie przebiegu sprawy sądowej przez nasze dziennikarskie grono. Miejsc siedzących jednakże starczyło jedynie dla połowy zebranych, wobec czego Sędzia ogłosił 10-cio minutową przerwę celem znalezienia większej sali, abyśmy wszyscy mogli uczestniczyć w postępowaniu.
Szczęśliwie sala się znalazła, więc przeszliśmy piętro niżej, do sali 145, gdzie w majestacie prawa przewód sądowy się rozpoczął. To pomieszczenie wygląda naprawdę imponująco – na ławie oskarżonych zmieściłoby się spokojnie z dziesięć osób.
Po wywołaniu stron i przedstawieniu pełnomocnictwa adwokata Krzysztofa SSO proceduralnie zapytał o możliwość ugody pomiędzy stronami. Powód – EkoDolina – warunkowo dopuściła możliwość negocjacji, po spełnieniu żądań zawartych w pozwie, czyli usunięcia filmów z YouTube’a na temat nieprawidłowości funkcjonowania spółki, zamieszczenia stosownego oświadczenia przez Krzysztofa na portalach YouTube, gazeta.razem.pl, stronie byłego posła Zbigniewa Kozaka oraz w Dzienniku Bałtyckim. Wówczas – jak określił jej pełnomocnik – odstąpią oni od żądania zadośćuczynienia w kwocie 10 tys. złotych oraz kosztów sądowych.
Pełnomocnik pozwanego w odpowiedzi przypomniał, że rozmowy na temat artykułu i materiałów filmowych były już prowadzone pomiędzy stronami, jednakże powódka się z nich wycofała w trakcie negocjacji. Warunek strony powodowej natomiast jest nie do wypełnienia, ponieważ oświadczenie którego publikacji zażądała EkoDolina byłoby niezgodne z prawdą, co uniemożliwia jego złożenie przez pozwanego.
Wobec okoliczności, że przedstawione przez Krzysztofa w załączeniu do odpowiedzi na pozew dowody są w formacie elektronicznym – filmy – zachodzi konieczność ich odtworzenia dla celów procesowych, a także przesłuchania powołanych przez stronę pozwaną świadków, rozprawa została odroczona do dnia 20 lipca 2012 roku, godzina 10.00. W tymże dniu – i w tej samej sali (145), w której się znajdowaliśmy – spotkamy się ponownie na kolejnym posiedzeniu sądu.
Po rozprawie koledzy z Telewizji Świętojańskiej przeprowadzili wywiady z Prezesem spółki EkoDolina (powód), Krzysztofem Troka (pozwany), a także z Prezesem Fundacji EkoPark – Jerzym Smyczyńskim oraz przedsiębiorcą – mieszkańcem Gdyni – Markiem Chodorowskim.
Oczekujemy waszego wsparcia (obecności) na rozprawie w dniu 20 lipca 2012 w Sądzie Okręgowym w Gdańsku.
