Gdański samorząd odda 1,5 mln zł podarowanych przez Amber Gold ZOO w Oliwie na budowę wybiegu dla lwów. Również gdański klasztor dominikanów zwróci „darowiznę” od Amber Gold. Zwrotu pieniędzy zażądał syndyk masy upadłościowej spółki.

 

 

Emilia Salach-Pezowicz z biura prasowego gdańskiego magistratu poinformowała o żądaniu zwrotu półtoramilionowej darowizny przez syndyka Józefa Dębińskiego. Skarbnik miasta zobowiązała się do przelania sumy w ciągu siedmiu dni.

Amber Gold w kwietniu 2012 r.podarowała 1,5 mln zł podlegającemu miastu ogrodowi zoologicznemu.

Również w kwietniu br. spółka przekazała w formie darowizny 475 tys. zł gdańskiemu klasztorowi dominikanów. Pieniądze miały zostać przeznaczone na remont trzech ołtarzy w należącym do zakonu kościele św. Mikołaja.

Przeor gdańskiego klasztoru dominikanów, o. Michał Mitka, zapewnił że zgodnie z umową zawartą z syndykiem pieniądze z darowizny zostaną zwrócone do końca października. Wobec rozpoczęcia remontu ołtarzy część środków została już wydana, jednak w uzbieraniu brakującej kwoty ofiarowali się wierni.

Syndyk poinformował, że odzyskane pieniądze zasilą masę upadłościową spółki, z której potem będą zaspokajane roszczenia osób, firm i instytucji, którym Amber Gold winna jest pieniądze.

Tymczasem Marcin P. złożył wniosek o odwołanie Dębińskiego (wcześniej zarządcy majątku) uzasadniając wniosek nieprawidłowościami w sprawozdaniu syndyka, kwestionując wycenę majątku spółki oraz twierdząc, że miała ona wyższą wartość. Marcin P. podnosi również w swoim wniosku, że wielkość zadłużenia AG jest znacznie niższa, niż stwierdzona przez syndyka.

 

20 września Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ ogłosił upadłość likwidacyjną Amber Gold spółki z o.o. w Gdańsku oraz wezwał jej wierzycieli do zgłoszenia wierzytelności do sędziego komisarza w sądzie w Gdańsku – mają na to czas do 25 grudnia.

Orzekając o upadłości AG, sąd wskazał w uzasadnieniu, że zgodnie ze sprawozdaniem zarządcy przymusowego, łączna liczba wierzycieli spółki jest nie mniejsza niż 15 tys. 964, a wartość wymagalnych zobowiązań spółki oscyluje wokół kwoty 700 mln zł.

Szacunkowa wartość majątku spółki ustalona na dzień złożenia sprawozdania zarządcy przymusowego wynosiła ponad 105 mln zł. Jako najważniejsze składniki majątku wymieniono: nieruchomości, metale szlachetne, pojazdy, ruchomości, gotówkę, kwoty zabezpieczone przez prokuraturę i przez komornika oraz udzielone pożyczki i nadpłacony podatek dochodowy za rok 2010.

Do 2 października do prokuratury zgłosiło się ponad 8150 osób, które twierdzą, że firma jest im winna w sumie ponad 393 mln zł. 

Wszystko byłoby piękne, gdyby nie jeden szczegół. 

Źródłami dochodów własnych gminy są wpływy z podatków: od nieruchomości, rolnego, leśnego, od środków transportowych, dochodowego od osób fizycznych, opłacanego w formie karty podatkowej, od spadków i darowizn, od czynności cywilnoprawnych. Dochody własne gmin pochodzą również z wpływów z opłat: skarbowej, targowej, miejscowej, eksploatacyjnej (o której mowa w Prawie geologicznym i górniczym) oraz innych opłat stanowiących dochody gminy. 

 

Czyli kto zapłaci za Amber Gold? My, kochani Gdańszczanie. Z naszych podatków, rosnących opłat za śmieci, wodę i ścieki, rosnących czynszów. By żyło się lepiej – Platformie!

LINK