Lenin wiecznie jak widać żywy. Adamowicz wyciąga trupa z szafy i hańbi miasto. Wstyd a właściwie bezwstyd. W nocy, po cichutku, bez rozgłosu, pisze się historia zdrady narodowej.
Wczoraj – 13 maja 2012 r. – około godziny 23.00 na zlecenie Prezydenta Miasta Gdańska, Pawła Adamowicza (PO) Lenin ponownie zawisł na bramie Stoczni Gdańskiej.
Na miejscu była ekipa TVN, kilku niezależnych reporterów i fotoreporterów, a także pani z nadzoru budowlanego z ramienia miasta.
Z bramy zdjęto obraz Matki Boskiej Częstochowskiej oraz zdjęcia Papieża Jana Pawła II oraz Pary Prezydenckiej.
Prace zapewne potrwają do rana. O 7 rano Andrzej Wajda przystępuje tam do kręcenia filmu o „bohaterze narodowym” Lechu Wałęsie.
KOMUNO WRÓĆ?
W czwartek o godzinie 19.00 zapraszamy wszystkich pod bramę Stoczni Gdańskiej. Zabierzcie ze sobą jajka i zgniłe pomidory (lub inne warzywa). Pokażmy jak kochamy Lenina.
AKTUALIZACJA 17-05-2012
Wychodzący ze zmiany stoczniowcy pierwsze rzuty farbą do Lenina o 14.30 🙂
PS.
Przypominam o czwartkowym I Zakazanym Konkursie Rzucaniem jajkiem w Lenina – godzina 19-ta, Plac Solidarności, Gdańsk.
Zwycięzcy czyli sprawcy trzech najlepszych rzutów otrzymają nagrody – płyty Andrzeja Kołakowskiego. Nagrodę specjalną zapewne ufunduje sam prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz – tydzień aresztu "na Kurkowej" (znowu zapełni się dawny pawilon żeński, bo pretendentów do zwycięstwa będzie bardzo wielu). Prosimy o przyjście z własnymi jajami, bo klub jajowy pod nazwą "Budyń Lenina" nie posiada budżetu. Mówię Lenin – myślę Adamowicz.

